Jest taki dzień w roku, a właściwie dwa dni, kiedy każdy z nas odczuwa swoistą niekompatybilność wewnętrznego zegara z tym, który wymierza nam sekundy, minuty, godziny… Zmiana czasu z letniego na zimowy bywa milsza dla naszych przyzwyczajeń i dostajemy bonus w postaci dodatkowej godziny snu. Zmiana czasu z zimowego na letni, niestety, już taka przyjemna nie jest i niejednokrotnie mamy wrażenie, że skradziono nam jedną godzinę z życia. To bywa niezmiernie bolesne, kiedy Twój zegar biologiczny tyka w zupełnie innym rytmie niż ten z kukułką, wiszący na ścianie, czy ten na ręku kierowcy autobusu czy maszynisty.
Co prawda, dziś, kiedy wszystkie urządzenia elektroniczne samoistnie zmieniają czas, nie obarczając nas odpowiedzialnością za cofanie, bądź przyspieszanie naszych zegarków – zmiana czasu nie jest wielkim utrudnieniem. Zobaczcie jakie działania należało podjąć w tej materii w 1916 r. czy 1917 r., żeby nie spóźnić się na pociąg lub do pracy w urzędzie.
Jako ciekawostkę dodamy, że czas letni stosowany jest obecnie niemal w 70 krajach na całym świecie, głównie w Europie. Ekwilibrystyki ze wskazówkami zegara nie dokonuje Islandia, Rosja i Białoruś.
242/0 C. i K. Komenda Powiatowa w Lubartowie, sygn. 43
ZJ
277.