Postać Józefa Piłsudskiego stanowiła doskonałą inspirację dla wykreowania postaci człowieka-herosa. Kreską Stefana Norblina, Juliana Bohdanowicza, Bolesława Surałło czy Tadeusza Gronowskiego, zaprezentowano postać marszałka jako wybitnego męża opatrznościowego, wodza prowadzącego cały naród, czy wręcz nadczłowieka-tytana, który wynosi Polskę ponad wszelkie inne kraje. W taki oto sposób utrwalono w okresie międzywojennym wizerunek Marszałka, korzystając z coraz bardziej upowszechniającej się sztuki użytkowej i plakatu jako formy wyrazu artystycznego docierającego do szerokich warstw społecznych. Czy był on prawdziwy? Cóż, na pewno mundur, szabla, czy charakterystyczny wąs się zgadzał. Reszta to zapewne wizja i interpretacja artysty. Ważne, by było godnie i epicko. Dziś Józef Piłsudski mógłby trafić na strony komiksów, tak chętnie pokazujących superbohaterów ratujących świat przed zagładą. DC Comics ma swojego Batmana i Supermana, Marvel – Spidermana i spory komplet Avengersów, a my Polacy mielibyśmy swojego herosa – Józefa Piłsudskiego.
Czekamy zatem na ekranizację przygód dzielnego Marszałka, który z płonącą szablą w ręku stawi czoło bolszewickiej nawale! Kapitanie Ameryka, idź się Pan schowaj!



632, Zbiór afiszów i druków ulotnych, sygn. 58, 63, 501
BS
333.